Forum ogólnotematyczne - Popiszmy.pl Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Jak mądrzeć- jedna z Ofert
Autor Wiadomość
Rub-i-kon 

Wiek: 40
Dołączył: 19 Sty 2020
Posty: 3
Wysłany: 19 Czerwiec 2020, 22:55   

Spotkałem się niedawno z taką oto wypowiedzią w Internecie – „Albo dobro i słuszność" we własnym interesie i dla swoich najbliższych ( a na niekorzyść dla innych ), albo zrezygnować z tego ( stracić, przegrać ) na korzyść innych ... Człowiek jest istotą społeczną, zawsze chroni i pilnuje siebie, swoich najbliższych, swoich postaw czy poglądów. Jego pojęcie dla siebie "dobra i słuszności " jest jak najbardziej prawidłowe. I to jest normalna cecha każdego człowieka ...

Chciałoby się coś tej osobie odpowiedzieć, dzieląc się swoim poglądem na ten temat, ale nie było takiej możliwości. Uważam, że wiele osób myśli podobnie, bo jest to dość rozpowszechniony sposób rozumowania. To dosyć ważny temat dla każdego człowieka, poruszam go tutaj, z próbą praktycznego wykorzystania naszych narzędzi mądrościowych.

Z tej wypowiedzi wynika, że wszyscy jesteśmy skazani na bycie ofiarą lub katem! W konsekwencji, większość wybiera bycie katem, w taki oto sposób usprawiedliwia konieczność ataku bezpardonowego z własnej strony, jakby nie było innych rozwiązań. Od czasu do czasu zaś zgadza się na bycie ofiarą np. dla okazania, że jesteśmy porządnymi ludźmi. Uważam, że od nas zależy czy będziemy szukać złotego środka i znajdować odpowiednie narzędzia, mądrość takie oferuje, metody równoważące w myśli A. Mickiewicza w „Odzie do młodości” – jego ostrzeżenia „gwałt i słabość bronią wchodu”.

Być może sprawa jest prostsza niż by się wydawało, wszystko zaczyna się od rozumienia czym jest instynkt samozachowawczy, a czym instynkt zachowania gatunku. Czy możliwa jest między nimi równowaga.

Musi istnieć równowaga, która będzie regulować ten problem, możemy przesadzać w przypadku zachowania siebie za wszelką cenę kosztem innych, albo przesadzamy z poświęcaniem się dla innych, zapominając o sobie. Pojawia się pytanie, gdzie szukać odpowiedzi na pojawianie się takiego problemu?

Wąskie specjalizacje z reguły będą walczyć o swoje klanowe interesy i podtrzymywać partykularne interesy jednostek chwilowo łączących się w doraźnej obronie indywidualistycznego interesu. Nasz temat zapoczątkowany przez AUT wyraźnie podpowiada, że wcale nie musimy być frajerami do „ostrzyżenia”, „ujeżdżania” i „dojenia”, ani też agresorami. Mądrość daje metody „walki niezbrojnej” trwającej poza skrajnościami.

Być może rozwiązanie tkwi we właściwym rozumieniu instynktu zachowania gatunku, aby nie ograniczać go tylko i wyłącznie do prostego programu rozrodczego w celu ilościowego przedłużania gatunku, ale również rozumieć jako dbałość o cały gatunek ludzki, wyrażany w pozytywnym stosunku do każdego spotykanego osobnika gatunku ludzkiego i w przychylności wobec niego. To chyba oczywiste, że dbając o innego człowieka dbamy jednocześnie o cały gatunek, czyli również o siebie, lecz to wymaga dużego wysiłku, przekroczenia barier egoizmu, własnej pychy i zadufania w siebie i nie oznacza bycia frajerem do „ostrzyżenia” i „wydojenia”. Przypuszczam, że właśnie ten brak dystansu do samego siebie wyzwala strach, przed okazywaniem troski innym.

Jesteśmy zbytnio uzależnieni od nagród i kar zewnętrznych, zbyt mocno się na nich opieramy, co paraliżuje nasze osobiste twórcze podejście i nie pozwala nam na oderwanie się od narzuconych nam zewnętrznych źródeł satysfakcji, które mogą być czynnikami naszej stymulacji, niekoniecznie w naszym interesie, o czym wspominał profesor Zb. Pietrasiński, proponując współzawodnictwo z samym sobą, warunkujące naszą większą trafną samodzielność w procesie uczenia się i samorozwoju. Jest to dążenie do mistrzostwa, perfekcji, żeby nie powiedzieć – doskonałości w jakiejś dziedzinie, w naszym przypadku w odpowiedzi na pytanie „Jak mądrzeć”? Wszystko zależy od tego co my tak naprawdę chcemy osiągnąć w tym naszym życiu – do czego dążymy, jak rozumiemy sukces, czy posiadamy stałe nastawienie na realizację celów, jego siła może nas chronić przed użyciem gwałtu i uleganiem słabości.

Jest to również problem tego, czy my znamy swoją wartość jako człowieka? Co nami powoduje, realizacja potrzeby osiągnięć przynosi satysfakcję osobistą, źródłem tej satysfakcji nie jest nagroda z zewnątrz (pochwała, zapłata), lecz sam sukces, odniesiony przez jednostkę w zmaganiu z zadaniem. To przypomina starą zasadę, którą słyszymy od mądrych ludzi, „uczysz się dla siebie, nie na stopień”. Jakże fałszywie i głupkowato w tym kontekście, wybrzmiewa antyzasada 3 x z, zakuć, zdać i zapomnieć, no to po co my się właściwi uczymy, przecież nie chcemy być groteskowi?

Zadanie powoduje stan napięcia, brak cech takich jak cierpliwość, samodyscyplina i upór w dążeniu do celu, powoduje, że rezygnujemy z walki, nie docieramy do pomyślnego rozwiązania zadania, a ono powinno usunąć napięcie, odreagować nas, podnieść wiarę w nasze możliwości, podtrzymać wartość w nas samych. Bez tego skazujemy się na frustrację i poszukiwanie negatywnych sposobów na odreagowanie, a to wyzwala popadanie w skrajności takie jak nadmierna gwałtowność, sprawiająca krzywdę innym, lub lęk przed aktywnością i przyjmowanie postawy uległej ofiary, czyli zgody na krzywdzenie siebie.
_________________
[Sygnaturka dostępna od 25 postów]
 
 
Fraktal 

Dołączył: 19 Sty 2020
Posty: 0
Wysłany: 19 Czerwiec 2020, 23:49   

Jest taki aforyzm J.W. Goethe’go „Maksymy wskazują na coś, czego się nie ma, do czego się dąży. Zawsze mamy je przed oczami jako wzór”. Jest na naszym forum także inny aforyzm ”Mądremu słówko wiedzy staje się kordiałem, żart głęboki dla nauki mieści, głupiemu czytaj rozdział za rozdziałem, żartem mu tylko nad uchem szeleści”. Uważam, że oba razem dobrze się uzupełniają, i wiadomo kim są jego adresaci, a ja bardzo chciałbym, by trafiły do mnie, i aby „każde słówko wiedzy” odsłaniało nowe krainy mojej niewiedzy, które spokojnie i bez urażonej dumy mogę poznawać i czynić sobie poddane.
_________________
[Sygnaturka dostępna od 25 postów]
 
 
Rub-i-kon 

Wiek: 40
Dołączył: 19 Sty 2020
Posty: 3
Wysłany: 24 Czerwiec 2020, 23:30   

„MĄDROŚĆ” wyłania się jako narzędzie myślenia, a nie wiedza” – cyt. (AUT).


Często wiele razy powracam do wcześniejszych materiałów z naszego tematu. Jest to metoda, którą również proponuje dr de Bono do pracy ze swoimi książkami, jest to możliwe dzięki temu, że zarówno nasz materiał „Jak mądrzeć...”, jak i książki de Bono skonstruowane są podobnie niczym struktura „Sznura Korali”. Kolejne ich części układają się w proponowany logiczny ciąg przez autora tematu. Inne tematy czy książki mogą być napisane w sposób „grzeczny” i „poprawny” akademicko, oczekiwany przez odbiorców do czego przyzwyczaiły instytucje oświatowe. Mało one mają wspólnego z praktyką, są jedynie teoretycznymi opracowaniami.

Typowy układ podręczników polega na tym, że „narzędzia” rozmieszcza się w jednym rozdziale, „struktury” (konstrukcje) w drugim, a „nawyki” w trzecim. Gdyby nasz temat o mądrości byłby skonstruowany w takim schemacie, dobrze można z niego egzaminować poprzez testy, ale praktycznie jest do wyrzucenia. Doceniam więc to, że nasz temat jest tak napisany, a nie inaczej, bo jest stworzony z małych osobnych autonomicznych części, które potwierdzają wartość tych samych narzędzi myślenia, ale w różnych aspektach ich zastosowania.

Jeżeli wyobrazimy sobie sznur korali, każdy koralik stanowi całość sam w sobie, ale dopiero wszystkie razem stanowią naszyjnik. Analogicznie każdy wpis AUT przedstawiony w tym temacie stanowi w pewnym sensie odrębną całość. Każdą z nich można rozpatrywać oddzielnie, powracać nieustannie i oddzielnie używać. Takie podejście do tematu daje praktyczną możliwość użycia jednostkowo dowolnej metody w danej sytuacji lub łączyć je ze sobą.

De Bono pisze, dość już tego nieustannego zdobywania ciągle nowej informacji i jej gromadzenia, dla samego gromadzenia, trzeba zająć się nauką myślenia, co jest czynnością mądrą, bardzo praktyczną i pozwala przy nawet niewielkich zasobach informacyjnych, dobrze się nimi posługiwać. Dobrze jest więc poświecić więcej czasu tylko na jedną informację w możliwe wielu możliwościach jej wykorzystania, wówczas to wygląda jak powtarzanie tej samej techniki samoobrony w różnych zmiennych sytuacjach, nabywamy wtedy sprawności i biegłości praktycznej.

Narzędzie kojarzy się z warsztatem, w którym leżą równiutko poukładane narzędzia, do których biegły mistrz fachu sięga pewnie i nieustannie używa. Widać również torbę z narzędziami, którą zabiera ze sobą w sytuacji awaryjnej. Nasze życie jest pełne różnego rodzaju awarii i nikt nie jest z nich zwolniony, warto więc jest mieć zawsze w głowie taką „torbę” z narzędziami myślowymi, z umiejętnością ich konstrukcyjnego zastosowania i wypracowanymi odpowiednimi nawykami. Improwizacja z wykorzystaniem dobrze opanowanych narzędzi, które mamy stale przy sobie + metoda może dać sukces i zadowolenie z niego, brak metod i „zardzewiałe” narzędzia mogą nas narazić na dyskredytację.

Wartość narzędzi myślenia wynika z wagi myślenia, które jest warunkiem efektywnego uczenia się, jak i jego istotnym wynikiem. Najważniejszym i nieodzownym środkiem doskonalenia się w jakiejś dziedzinie jest intensywne jej uprawianie. Jeżeli chcemy mieć lepsze wyniki w biegach, trzeba trenować bieganie. W dziedzinie sprawności myślenia odpowiednikiem takiej zaprawy jest rozwiązywanie problemów. Profesor Zb. Pietrasiński, gdy jeszcze żył, bardzo krytycznie oceniał funkcje szkoły w tym zakresie. Główną bolączką systemu nauczania szkolnego wg niego jest niedostateczny trening w myśleniu i przesadny – w zapamiętywaniu. Od śmierci profesora niewiele się w tym zakresie zmieniło. Jak mówi dr de Bono – „łatwo jest rozliczać uczniów z wiedzy teoretycznej, trudniej z praktycznych umiejętności posługiwania się narzędziami myślowymi”, co potwierdza tezę AUT, że „MĄDROŚĆ” wyłania się jako narzędzie myślenia, a nie wiedza (AUT). A ja cieszę się, że przynajmniej sobie udowodniłem i obroniłem tę jakże śmiałą tezę!
_________________
[Sygnaturka dostępna od 25 postów]
 
 
Fraktal 

Dołączył: 19 Sty 2020
Posty: 0
Wysłany: 30 Czerwiec 2020, 00:10   

Całkowicie zgadzam się z Tobą Rub-i-kon, iż teza AUT. „MĄDROŚĆ” wyłania się jako narzędzie myślenia, a nie wiedza" jest jedną z najważniejszych tez, jakie należy udowodnić samemu sobie. Jest takie powiedzenie „Lepszy wróbel w garści jak kanarek na dachu”, które potwierdza przewagę jednej praktycznej umiejętności myślowej przydatnej w naszym codziennym życiu, nad wypchanymi wiedzą poradnikami równiutko zmagazynowaniami na zakurzonych półkach. W innym przysłowiu „Posłuchaj, niech się duch twój roztropnością rządzi, albowiem wstyd to wielki jeśli mędrzec błądzi” zawarta jest uzupełniająca wskazówka, iż wiedza nie przefiltrowana przez sito roztropności – w rozumieniu myślowego narzędzia - jest powodem do wstydu, choćby z poniesionej zawinionej straty.
_________________
[Sygnaturka dostępna od 25 postów]
 
 
Kaziimierski 

Dołączył: 12 Gru 2019
Posty: 0
Wysłany: 1 Lipiec 2020, 22:00   

Uczenie się Mądrości przypomina uczenie się skoku wzwyż.


Problem zawarty jest w przeskakiwaniu coraz wyższej poprzeczki.


To samo jest z Mądrością.


Sprawdźcie jeszcze na Wikipedii historię skoku wzwyż.
_________________
[Sygnaturka dostępna od 25 postów]
 
 
Rub-i-kon 

Wiek: 40
Dołączył: 19 Sty 2020
Posty: 3
Wysłany: 3 Lipiec 2020, 22:33   

Fraktal dzięki za cenną uwagę. Jak mawiał Wielki Platon, czyń tak, abyś nie musiał się tłumaczyć (wstydzić) przed samym sobą i innymi za to co zrobiłeś. Roztropny, to ten, który idzie właściwym tropem. Żyjemy przecież w globalnej wiosce, która przypomina cyfrowo-technologiczną dżunglę, istnieje ogromna plątanina różnych dróg, ścieżek, istnieje dużo fałszywych tropów. W genach mamy zapisane myślistwo, tropienie zwierzyny, z uwagi na postęp cywilizacyjny nie musimy biegać po polach i lasach w poszukiwaniu pożywienia, biegamy jednak w poszukiwaniu i zdobywaniu środków na ten cel.

Nie samym, chlebem jednak człowiek żyje, oprócz realizacji 4 podstawowych potrzeb naszego ciała:

1. Jedzenie i picie.
2. Trening, aktywność ruchowa.
3. Odpoczynek, sen.
4. Prokreacja, posiadanie potomstwa.

Istnieją 3 potrzeby psychiczne, możliwe do realizacji tylko w społeczeństwie:

1. Potrzeba uczestnictwa w życiu innych ludzi.
2. Potrzeba wspólnego rozwoju, wzajemnego wspieranie ekspansji – rzadko spełniana.
3. Potrzeba akceptacji ze strony innych.

To też wymaga podejmowania określonej mobilności, aby móc w odpowiedni sposób doznawać stanów zadowolenia z realizacji tych potrzeb. Tylko mądrze widziany trop, po którym pójdziemy jest dla nas korzystny, a nie każda droga lub ścieżka – przecież na realizacji tych potrzeb trzeba się dobrze znać.

Bo ta pozorna łatwość dostępu do informacji powinna nas ostrzegać przed różnego rodzaju zastawianymi na nas pułapkami, aby na nas łatwo zarobić. Przykładowo, śmieciowe jedzenie, napoje wyżerające nam jelita, ograniczona aktywność przed TV, albo ekranem komputera, brak dostępu do interakcji z przyrodą, niedotlenienie organizmu, uszkadzanie wszystkich zmysłów. To nas męczy, potem źle śpimy. Uszkodzenie zmysłów prowadzi do utraty czujności, dopuszczamy do siebie miliony bodźców bez znaczenia, a one nas prowadzą nas na fałszywe TROPY.

Zamiast robić to co proponuje nam Mądrość (AUT) cyt. – „Uczenie się Mądrości przypomina uczenie się skoku wzwyż. Problem zawarty jest w przeskakiwaniu coraz wyższej poprzeczki. To samo jest z Mądrością”. Obniżamy ciągle poprzeczkę godząc w rozwój naszych nowych możliwości, niestety, ale nowinki techniczne nas rozleniwiają, a my obniżamy sobie kryteria oceny. Jeżeli prześledzimy cały cykl naszego tematu „Jak mądrzeć…” to jest to szansa na nieustannie mądre podnoszenie poprzeczki naszej aktywności mózgowej, czyli przeskakiwania coraz wyższego stopnia trudności. Mózg wg nauki jest pewnego rodzaju mięśniem, który pozostawiony bez treningu, zanika ☹. Trenowany wzmacnia się i usprawnia 😊.

Mądrość zawarta w naszym temacie uczy mnie myślenia podobieństwami i przeciwieństwami – jak mówią mędrcy chińscy intensywniej myśli ten kto porównuje. Czynności Mądrości podobne są do czynności jakie wykonuje skoczek wzwyż. Logika podpowiada, że jeżeli mamy możliwości podnoszenia poprzeczki samemu sobie, co wymaga zwiększania wysiłku, poszukiwania nowych metod, znalezienie ich polega na wyśledzeniu kompetentnego źródła i kroczenia jego TROPEM – faza przed byciem mądrym to rozTROPNOŚĆ.
_________________
[Sygnaturka dostępna od 25 postów]
 
 
Fraktal 

Dołączył: 19 Sty 2020
Posty: 0
Wysłany: 3 Lipiec 2020, 22:57   

Analogię jaką widzę pomiędzy Mądrością, a historią skoków wzwyż dostrzegam taką, że aby osiągnąć rekordowe wyniki potrzeba poszukiwać najdoskonalszej techniki skoku wykorzystującej wszystkie dostępne atrybuty sprawności psychofizycznej człowieka, czyli od metody skakania „przerzutowego” poprzez „nożyce” aż do współczesnej nam metody „flopa” – aha, próbowałem kiedyś przeskakiwać poprzeczkę na „tygrysa” z dość bolesnym w swym skutku upadkiem. W skoku wzwyż za każdym razem trzeba oderwać ciało od ziemi i przenieść absolutnie wszystkie jego komórki nad wysoko i jak najwyżej zawieszoną poprzeczką, i jest to dla mnie zupełnie nowy aspekt Mądrości mówiący o tym, że najmniejsza fuszerka w życiu eliminuje „zawodnika” z mądrościowego zwycięstwa. Mówi się czasem „Wyżej pępka nie skoczysz” studząc w ten sposób zapał, by zrobić coś ponad swoje możliwości, ale i tutaj „kłania się” nam metoda dr Edwarda de Bono „skok w bok”, tzn. można sprężyć się w sobie i razem z pępkiem „Przeskoczyć samego siebie, bo inaczej spadnie się jeszcze niżej”.
_________________
[Sygnaturka dostępna od 25 postów]
 
 
Kaziimierski 

Dołączył: 12 Gru 2019
Posty: 0
Wysłany: 3 Lipiec 2020, 23:47   

Mądrość przede wszystkim służy do uruchamiania procesu lub programu – proces i program to właściwie to samo, różni się aparaturą pojęciową, zawartą w procesie lub w programie.

Uruchamianie jednego i drugiego można się nauczyć jako Mądrości.

W pierwszym przypadku – proces, w drugim przypadku – program, poprzeczka idzie w górę.
_________________
[Sygnaturka dostępna od 25 postów]
 
 
Rub-i-kon 

Wiek: 40
Dołączył: 19 Sty 2020
Posty: 3
Wysłany: Dzisiaj 0:15   

AUT jak zwykle na wysokości zadania 😊! Był okres w moim życiu, że bardzo mnie denerwowało, jak ktoś podnosił mi poprzeczkę w górę. Z tego powodu nie mogłem się niczego nauczyć, bo zamiast się uczyć, denerwowałem się, co oznaczało, że byłem całkowicie pochłonięty swoimi negatywnymi emocjami, które wyzwalały „kaskady” pretensji. Wtedy jeszcze nie rozumiałem, że pretensjami można jedynie wytrzeć zakurzone buty, nic nie dają, są jednostronnym żądaniem spełnienia przez druga stronę naszych oczekiwań. Pozostawiamy drugiego człowieka bez żadnej szansy na wspólne poszukiwanie rozwiązania problemu.

Pojawił się w moim życiu ktoś mądrzejszy, kto swoją postawą dał mi do zrozumienia, że nie tędy droga. Wywalanie pretensji nic nie da, jedynie pogłębi stan kryzysu i kołatania się w ślepej uliczce. Trzeba więc zamieniać pretensje w problem, jest to ogromna szansa na odsunięcie zalewających nas emocji, mądrościowe ograniczenie własnego egoizmu, pychy i próżności, które towarzyszą zawsze egoistycznym zapędom.

Przychodzą mi na myśl takie oto pytania:

1. Czy aby uruchomić proces lub program rozwiązywania problemu, trzeba oderwać się od pretensji wobec danej sytuacji?
2. Czy oznacza to zaprzestanie uprawiania negatywnego procesu w postaci kultu pretensji?
3. Czy jesteśmy obciążeni spadkiem pokoleniowym w postaci wszechobecnej „Kultury Pretensji” – wszyscy do wszystkich mają nieustanne pretensje o wszystko?

AUT porusza bardzo ważną kwestię, nie tylko moją osobistą, jest to moim skromnym zdaniem problem globalny. UFF!!! Te trzy króciutkie zdania, ale jakże wysoko podniosły we mnie poprzeczkę. Można oczywiście nie zauważać pewnych rzeczy, udawać, że nic się nie dzieje i nie reagować, pozostawiać sobie poprzeczkę na tym samym poziomie co zawsze, lub oglądając się ukradkiem, aby nikt nie zobaczył, dyskretnie ją obniżać. To jest zawsze nasz problem wewnętrzny, bycia uczciwym wobec siebie samego.

Próbując odpowiadać na swoje pytania, formułuję tezę – „Gdy jesteśmy uwarunkowani na „Kulturę Pretensji” to ona uruchamia w nas wszystko co najgorsze – chęć zemsty i dokopywania innym za wszelką cenę – MEGAZŁOŚLIWOŚĆ”. Lepiej teraz rozumiem znaczenie słów profesora Zb. Pietrasińskiego o panoszącej się promocji GŁUPOTY.

Żeby człowiek rozumiał co go czeka, jeżeli chce uruchamiać w sobie procesy i programy mądrościowe, powinien już coś wiedzieć na ten temat wcześniej, z czym ma do czynienia. Jest to warunek uzyskiwania odpowiedniego nastawienia. Ja korzystam z naszego tematu, stał się moim tematem. W naszym temacie są ukryte gotowe programy do zastosowania w uruchamianiu procesów. Znalazłem ogrom wiedzy mądrościowej, skumulowanej w jednym miejscu, dobrze dobranej i uporządkowanej, która jest szansą na lepsze rozumienie z czym ma się do czynienia, gdy człowiek decyduje się na uruchamianie „procesu mądrzenia”. Brak tej wiedzy będzie prowadził do działań na oślep i w konsekwencji do błędów, porażek, czyli do niepotrzebnego zniechęcenia się do Mądrości. Ogłupiony w ten sposób człowiek, lekceważy Mądrość, szuka sobie łatwych rozwiązań, które nie wypuszczają go z „objęć” PRETENSJI.

Jednym z warunków wpływających na mądre uruchamianie wszelkich procesów jest NASTAWIENIE osobnika na roztropne działanie (o czym pisałem we wcześniejszym wpisie), czyli świadomy zamiar trzymania się ustalonych reguł. Doświadczenie uczy, że nie będąc nastawionym na bycie konsekwentnym, można przykładowo uruchomić silnik samochodu, a mimo to nigdzie nie dojedziemy, bo będzie stał w miejscu. Należy zawsze sobie zadać pytanie, jeżeli coś uruchamiamy to po co, jaki jest tego cel? Obserwowanie kierowcy, który uruchamia silnik samochodu, za moment go wygasza i tak w kółko, może w nas budzić jedynie uśmiech politowania dla niego, ale czyż my właśnie tak często, nie postępujemy w życiu? Brak takiego trwałego nastawienia skazuje nas na klecenie byle jakich prowizorek, które nie mogą dać sukcesu, prędzej czy później się rozpadają, co doprowadza nas do niewiary we własne siły, budzi pretensje – szukanie winy wszędzie tylko nie w sobie.

Podsumowując problem uruchamiania procesów, skomentuję tak – z jednej strony grozi nam bierność, czyli nic nie robienie, z drugiej stereotypizacja – mechaniczne powtarzanie starych zużytych już schematów – dobrym rozwiązaniem będzie uciekanie się do najbardziej skutecznych, sprawdzonych metod mądrościowych, których mamy pod dostatkiem w naszym temacie – istna „Kopalnia”, właśnie jestem w jednym z „Szybów” i wyrąbuję kolejną „Ścianę” sąsiadującą z „Szybem 😊 😊 😊.

Praktyka życia codziennego narzuca nam wiele zadań, występują one jako elementy obszerniejszych całości, wymagających opanowania. Uruchamianie rozpoczynamy od pojedynczych elementów, jeżeli będziemy jak przysłowiowy uczeń u szewca, który prostuje gwoździe i nie wie do czego mają służyć, to znaczy, że jest sprowadzony do roli maszyny prostej, warto zawsze jest mieć świadomość całości procesu w jakim się bierze udział.

Uruchamianie to start. Potrzebne nam jest przygotowanie przedstartowe dające ogląd całości. Brak trafnej prognozy pociąga za sobą błędne decyzje. Nawet jeżeli obsługujemy niewielki fragment większej całości procesu, to nawet z tej niewielkiej pozycji możemy uszkodzić całość. Każdy uruchamiany mechanizm wymaga rozumienia do czego służy, często sami blokujemy procesy, które uruchamiamy, z powodu upartego trzymania się schematu.
_________________
[Sygnaturka dostępna od 25 postów]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by PhpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xand created by spleen modified v0.4 by warna


Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.

Zapoznaj się również z nasza Polityka Prywatnosci

  
ROZUMIEM
Reklama
Baza przepisów kulinarnych Reklama


Chmura tagów

psy kredyt zabiegi kosmetyczne agencja wakacje lublin słodycze lublin Holandia ogród mieszkania biuro katowice angielski język wynajem sport praca biuro transport agd mieszkania apartamenty dzieci obuwie fitness nocleg samochody chwilówki auta obuwie loty bus pożyczki Włochy bilety słodycze zdrowie sala na wesele busy dj na wesele koszule samochód samochody suplementy Kraków samochody Włochy biuro firmy