Róż. Kolor zarezerwowany tylko dla laleczek barbi? A może uważasz, że jest to totalna tandeta? A może jesteś zwolenniczką koloru różowego? Co sądzisz na temat tej barwy na ubraniach, dodatkach do stroju?
Utarł się stereotyp, że różowy jest zarezerwowany tylko dla pustych dziewczyn. I szczerze mówiąc, to gdy widzę dziewczynę całą ubraną na różowo to zaczynam mieć o niej juz wyrobioną opinie, ktora może się okazać mylna.
Ja nie przepadam za tym kolorem. Cała na różowo nie ubiore się nigdy, spodni tez nigdy różowych nie ubiorę. Ale małe akcenty rózu myślę, że nawet fajnie wyglądają.
I szczerze mówiąc, to gdy widzę dziewczynę całą ubraną na różowo to zaczynam mieć o niej juz wyrobioną opinie, ktora może się okazać mylna.
ja mam dokładnie to samo,a jak jest jeszcze farbnięta na obrzydliwy blond,prawie żółty kolor to aż mi się nie dobrze robi :]
Różowy ładny kolor,ale tak jak napisała Ania,dziewczyna ubrana cała na różowo brzydko się prezentuje.Sama mam dwie różowe bluzki i lubie je nosić latem,do tego najwyżej różowe kolczyki ale nic więcej,nie chciałabym wyglądać jak Doda !
_________________
Das Schönste, was wir erleben können, ist das Geheimnisvolle.
Pamiętajcie:
1.Admin,Moderator ma zawsze rację.
2.Jeśli się nie zgadzasz patrz punkt 1.
I szczerze mówiąc, to gdy widzę dziewczynę całą ubraną na różowo to zaczynam mieć o niej juz wyrobioną opinie
Mam identycznie, zwłaszcza jesli ubrana jest w ciuchy o tym kolorze blondynka. Ale tak już jest, że człowieka ocenia się na pierwszy rzut oka, po wyglądzie, ubiorze, zachowaniu...
Takie dziewczyny kojarzą mi sie z niezbyt (grzeczniej ujmująć) rozwiniętym rozumkiem, z facetem napakowanym, jeżdżącym bmw i z yorkiem pod pachą lub (o Boże!) w torebce, ale chyba głównie wine za to ponosi show biznes, że akurat tak ludzie postrzegają takie różowe "osobniki" :P
Ja osobiście nigdy sie tak nie ubiorę, nie mam nic w szafie różowego, jedynie jak już to z elementami różowymi i to niewielkimi. Moja siostra miała kiedyś manię rózowego, ale na szczęście jej przeszło, bo patrzec na nią nie mogłam :P
_________________ Piękno kobiety jest formą władzy!
Już pare razy widzialem tak ubrane dziewczyny. Takie lalki barbi. Wszystko różowe, włosy perfidny blond. Nie mozna na to patrzeć. Takie 'oczojebne' to jest. I niby uważają się za najlepsze na swiecie, takie słit.
_________________ W chwili, gdy poczujesz w sercu miłość i doświadczysz jej głębi, odkryjesz, że dla Ciebie świat już nie jest taki sam, jak był do tej pory
Oczywiście (: Opinie męźczyzn będą bardzo przydatne.
Kolor różowy jest dziewczęcy, taki słodki. Można powiedzieć kolor jak kolor, jeden z wielu. Ale jedyną bardzo ważna i chyba najważniejszą zasadą jest tu umiar. Za żadne skarby nie podoba mi się ( jak większości) panna ubrana cała na różowo i do tego jak ktoś zauważył blond włoski. To raczej odraża niż przyciąga. Osobiście mam mało ubrań w takim kolorze.
Ej no! Tak samo beznadziejnie będzie wyglądać brunetka cała na wściekły róż czyt. Jola Rutowicz. Więc kolor włosów nie ma tu znaczenia. <blondynka się broni ;P>
Co do koloru... zasada odwołująca się do wszystkiego - co za dużo to nie zdrowo.
Zależy jeszcze o jakim odcieniu różu mówimy, tych rażących nie lubię w przeciwieństwie do tych stonowanych, jasnych-kobiecych.
_________________ Legenda o smoku uczy, iż nie należy zaspokajać głodu byle baranem...
Chyba wszystkim o chodzi o świński róż (sorry uppssss) i MMS nie obrażaj się o to, że piszemy o blondynkach, bo chyba większość kobiet w różu to blondynki (zresztą chyba ten kolor pasuje do ich cery, włosów). tak to już jest. Róż jest ładny ale stonowany, nie rażący w oczy...
_________________ Piękno kobiety jest formą władzy!
oklepane to juz jest widzisz taką blondynke całą odwaloną na różowo , nie podoba mi sie takie cos ( pierwsze skojarzenie Doda albo ta z legalnej blondynki ), wszystko mozna stosowac , ale z umiarem, malo mam ubrań w takim kolorze , ale tez jest to taki niezbyt rzucający sie w oczy roż.
Nie lubię różowego. Nie wiem dlaczego, pewnie dlatego, że często kieruję się stereotypami - `jak różowa, to musi być pusta`.
Jakieś tam małe akcenty różu na moich ubraniach pewnie się znajdą. Ale nie posiadam całej rzeczy różowej ;P
no wiec ja nie lubie różu, hmm tak akcenty małe mogą być ale całej różowej bluzki bym nie założyła nie myślac już o spodniach czy kurtce oO w ogóle też zależy jeszcze jaki odcień różu takiego oczojebnego nie przeżywam tak jak w ogóle oczojebnych kolorów nie lubię
Nie lubię tego koloru, zwłaszcza tego niemal odblaskowego i tzn "gaciowego" różu, one są okropne. Sama różowych rzeczy nie mam, ale to tak samo jak fioletowych czy morskich, po prostu mi się na sobie nie podobają takie ubrania. Ale jak ktoś ma na sobie coś różowego, stonowanego to mi to absolutnie nie przeszkadza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.